https://www.youtube.com/watch?v=cNld-AHw-Wg&ab_channel=TheScoreVEVO
Apel wojskowy:
Namierz cel:
niedziela, 14 stycznia 2024
[160] Dziedzictwo Elissy: Jaśniejszy odcień mroku ~ Kaja
Jej oczy niemal wywiercały dziurę w plecach Cedrika. Czuł jej spojrzenie, ale nie irytowało go tak bardzo, jak gapiących się na niego zawistnych przeciwników ciemnej strony magii, wytykających go co krok, szepczących ukradkiem za plecami. Jej spojrzenie było inne, pełne ciekawości, niemal podziwu. Czuł się jak obraz, który podziwia się w galeriach zamkowych, mimo to, nie dał po sobie poznać, że zauważył jej zapatrzenie.
Niezależnie od ciepła, jakie od niej czuł, w jego wnętrzu rozprzestrzeniał się chłód dawnych wspomnień. Jego pamięć powędrowała aż do lat dziecięcych, gdy wiedźmy z całej okolicy w dniu jego ósmych urodzin zgromadziły, się przyzywając trzy wielkie rodzanice. Od tych demonów zależał obecnie przyszły los młodego Cedrika.
[160] Chybić ciut, ciut to też nie trafić ~ Miachar
Niespodziewanie wracam do narratora z tygodnia 155. Szczerze mówiąc, nie sądziłam, że jeszcze żyje. Wilczy, niespodzianka?
[160] SZKWAŁ: (Nie)pokój twojej duszy ~ Wilczy (feat Rilnen)
Przyznam się, że do piosenki najebałam ponad dwadzieścia stron, ale nie zrobię Wam tego, podzielę to na dwa xD
Dziękuję za Wasze komentarze, dodały mi energii.
Dzięki czemu mogę jeszcze skuteczniej zarzucać Was szkwałową treścią ;D
piątek, 22 grudnia 2023
Temat 159: Wszechświat po prostu uwielbia na każdym kroku udowadniać mi, że się mylę.
[159] ja się mylę ~ Miachar
Kiedy podano temat, byłam w trakcie czytania „Gry anioła”, w której David Martin przy rozmowie z panem Corellim oznajmia, że zawsze się myli. Jako że to mój ukochany bohater literacki na wieki wieków, postanowiłam nieco go uczcić w dziele poniżej. Tekst właściwie o niczym, ale skoro jakieś zdania do mnie przyszły…
[159] Na każdym kroku ~ Wilczy
poniedziałek, 18 grudnia 2023
poniedziałek, 11 grudnia 2023
Temat 158: Nie lękam się żadnego zła. Ten cień należy do mnie, podobnie jak ta dolina.
Nie lękam się żadnego zła. Ten cień należy do mnie, podobnie jak ta dolina.
[158] Pokochałem cię zimą ~Miachar
Choć w moim sercu od tygodni panuje smutek wywołany żałobą, to z grudniem przyszły do mnie takie słowa i nie chciały ulecieć. Mam nadzieję, że komuś zrobi się od nich choć odrobinę cieplej tej zimy.
niedziela, 26 listopada 2023
Temat 157: — Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale trzymam twoją stronę.
— Wiem, że ciężko w to uwierzyć, ale trzymam twoją stronę.
Klucze: zaufanie, przyjacielski, zniknąć, gwiazdy
[157] SZKWAŁ: Kuszą nas wiatry bliźniacze ~ Wilczy
Nie wyrobiłam się, żeby wstawić temat, więc pojawi się w kolejnym tekście, także tym razem u mnie klucze.
[157] pod gwiazdami ~ Miachar
Kiedyś ukazałam już dach jako miejsce akcji, ale tak jest, że skoro w oglądanych przeze mnie serialach ma on znaczenie, w moim pisarskim wydaniu też się pojawi – więcej niż raz. Ale osobiście nie mam do niego żadnych uczuć, wpływa na to wrodzony lęk wysokości.
OSTRZEŻENIE! Pojawiają się wzmianki o samobójstwie, wrażliwi czytelnicy mogą pominąć ten tekst.
niedziela, 12 listopada 2023
Temat 156: Całe wieki służyłeś. Teraz zacznij żyć.
Całe wieki służyłeś. Teraz zacznij żyć.
[156] SZKWAŁ: Skradzione potwory ~ Wilczy
— Mam… mieć na nią oko — powtarza sceptycznie Clive. — Cid. Wysyłałeś już za nią Gava. — Zerka na zwiadowcę, który wraz z nim został wezwany do gabinetu przywódcy. — Jeśli on wrócił z niczym, to czego oczekujesz ode mnie.
Cid milczy. Pali, patrząc na Clive’a z pochmurną miną, po czym przenosi wzrok na zwiadowcę.
— Nie — mówi Gav, wyciągając przed siebie otwarte dłonie. — Nie tym razem, zapomnij. Mam ważniejsze rzeczy do roboty. A ty zaczynasz mieć obsesje, skoro chcesz wysyłać swojego najlepszego człowieka, żeby uganiał się za jakąś panną, zamiast śledzić wydarzenia w stolicy!
— I ten mój najlepszy człowiek nie potrafi ustalić, gdzie znika jakaś panna? — upewnia się Cid, podpierając policzek na pięści.
— Zostaw moją ambicję w spokoju. — Gav celuje w niego palcem. — Jestem najlepszym zwiadowcą, jakim dysponujesz, wiesz o tym. Znalazłem dominanta, za którym dziesięć lat uganiał się Rosefield! — Wskazuje na Clive’a i być może oczekuje wsparcia, lecz Clive zdaje się zatopiony w myślach.
— Lecz tym razem zawiodłeś — ryzykuje Cid, przymykając oczy, jakby oczekiwał, że Gav dopiero teraz zacznie się pieklić.
— Myśl sobie, co chcesz, Cid, ale prawda jest jedna: jeśli ja jej nie znalazłem, nikt tego nie zrobi. — Gav wzrusza ramionami. — Mówię ci, że to jakaś wiedźma — zaczyna snuć teorie, które jednak mają na celu nieco go usprawiedliwić — potrafi się teleportować albo zmieniać kształt, chuj wie. Nie wiesz przecież, skąd pochodzi. Może jest od wilkoludów, które żyją za oceanem i przemknęła mi przed nosem jak jakiś bezpański pies? Bo jak inaczej wytłumaczysz, że po prostu zniknęła mi z oczu?! Była i nie ma, rozwiała się jak dym na wietrze!