Krótko ode mnie dla odmiany w tym tygodniu ;)
Uśmiechnął się ciepło, zamykając mnie w ramionach i wyszeptał:
- Mówię ci, facet był zupełnie obcy, po prostu podszedł i dał mi torbę.
ze wspomnieniem mroku nocy
Więcej
Patrz mi na ręce
Czy widzisz ścieżki żłobiące serce
Mosty łączące życie ze snami
Plan z marzeniami
Oswajasz demony
Pozwalasz przebrać miłości
Nie mam nic do obrony
Uciszasz skutecznie pięści
Czy widzisz mnie
Czy widzisz krążące wokół idee
Dzień połatany śmiechem
Krzyki kojone sumieniem
W końcu staniemy
Twarzą w twarz ze strachem
Pozwól, że nie uciekniemy
Pozwól mi na to czasem
Zbudź mnie
Gdy przyjdzie ich wielu
I wtedy
Na skraju świata
Skończmy odważnie
Ten akt
Jak to tradycyjnie bywa przy wyzwaniach muzycznych – wyciągnęłam z piosenki wers i stworzyłam znowu coś mrocznego. Zima chyba tak na mnie działa, choć widok Oriona wywołuje szybsze bicie serca.
Kolejny tekst z uniwersum K-Ehl. Ci, którzy pamiętają, może znajdą już kogoś lub coś znajomego.
nie studziłeś mnie, podsycałeś
skwierczące
pełne po brzegi były nasze niedziele
tłuste
nasze usta pełne
bolące
jak patrzenie prosto w słońce
niepokojące
twoje blizny blade krążące pomiędzy
moimi snami moimi
udami
Wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku! <3
Część pierwsza dylogii w wyzwaniu nr 135.
Sala
Obrony Przed Czarną Magią, rok 1971
Natychmiast
odwracam się i wychodzę. Muszę walczyć z sobą, by nie rzucić się pędem przed
siebie. W mojej głowie rozprzestrzenia się pożar. Ile jeszcze muszę tego
znieść. Tych spojrzeń w przeszłość na znane twarzy, których nie mogę oglądać.
OH, I'M A WRECK WITHOUT YOU HERE