No to się musiało tak skończyć.
Temat 178:
Miałem wgląd w jego umysł. Wiedziałem, co planował.
Klucze: sprawa, nicość, zaległy, pamiętać
Chyba powinnam zacząć myśleć nad nazwą dla tej serii, skoro Gracie Hae pojawia się po raz czwarty. Na razie jest jej imię, ale chyba potrzebuję czegoś więcej. Jakieś pomysły/sugestie?
Chciałabym utopić się
W czarnej kawie
Wejść w nią niczym w nicość
I dać się sparzyć
Bez zostawienia ran
Na bezbarwnej skórze
Niczym zaległy śnieg
Zatrzymują mnie czyjeś ramiona
Gdy gnam ku przepaści
Przed skokiem
„dlaczego to, dlaczego”?!
I tak nikt nie słyszy
Dają mi naganę
Zbyt piskliwym głosem
„dlaczego to, dlaczego”?!
Przecież to nie ich sprawa
Nie ich życie
Przeszłość, przyszłość i teraźniejszość
By wchodzić z butami
Suszyć głowę
I tworzyć własne scenariusze
Nie godzę się na posłuszeństwo
Gdy nie ma szacunku
Gdy wkłada się nieprawdę w moje usta
W moje sny czary
A do ręki narzędzia do torowania
Drogi dla krwi
Co im przyjdzie z prób
Oswojenia mnie jak lisa
Kiedy mój dom jest gdzie indziej?
Za chwilę, za moment
Nie będą mnie pamiętać
Lecz nadal próbują
„dlaczego to, dlaczego”?!
Wiem, że się rozpisałam, ale musiałam to skończyć.
Tak, perspektywa Vincenta pojawiła się po raz pierwszy ;)
Minęły lata, gdy ostatni raz przemierzałem te korytarze, zimne i deprymująco eleganckie. Nic się nie zmieniło, jakby czas się tu zatrzymał, choć na każdym kroku zderzam się z potworną nowoczesnością. Shin-Ra zawsze wyprzedzała swoje czasy, lecz teraz pasuję tu jeszcze mniej niż kiedyś. Gdy tu pracowałem, nosiłem garnitury i wyglądałem bardziej jak... człowiek. Teraz postrzępiony dół czerwonej peleryny zamiata wypolerowane na wysoki połysk posadzki, a spod płytowego obuwia niesie się metaliczne echo ciężkich kroków.
Zatrzymuję się przed terminalem, który ogranicza dostęp na piętra od sześćdziesiątego wzwyż. Zakładam ukryte pod peleryną ręce na ramiona. Muszę dostać się na sześćdziesiąte ósme. Tam mieściły się niegdyś laboratoria. Jeśli wciąż się tam znajdują, mogą być tam akta, których szukam.
Moje własne akta.
Muszę… dowiedzieć się, co dokładnie mi uczyniono.
Tekst dziewiąty, zgodnie z rozpiską ostatni. I taki też jest. Nie wiem, co wydarzy się u nich dalej, ale życzę tej wspaniałej trójcy wielu przygód, z których wyjdą w swoim stylu. Dziękuję.
Ta scena z automatem muzycznym teraz będzie za mną chodzić xd I pewno będę musiała ją spisać xd
Grace Hae powraca po raz trzeci, ponownie tekst mówi o etapie rekrutacji na stanowisko trzeciego pomocnika. Drugi pomocnik ma już dla siebie imię, ale tutaj ono jeszcze nie pada.
Grace Hae z tygodnia 172 powraca. Nie wiem, czy będzie z tego coś dłuższego – przecież zamierzałam kończyć starsze serie – wyjdzie w praniu.
Nie wiem też, co odwalił mój Word, ale nie umiałam zrobić akapitów, a nie mam ostatnio ochoty ani sił do walki z urządzeniami i technologiami, perdoname.
Powracam do zbyt długo ignorowanej serii.
PS: Cid w tej serii to nie ten sam, co z serii Wilczego. Inny Cid, inny świat.
Bardzo krótko, ale dokończę we wrześniu.