Apel wojskowy:

Nowy temat (czas do 29.03): Lepiej mieć wroga, od którego dostaniesz w twarz, niż przyjaciela, który wbije ci nóż w plecy. Klucze: omen, dwuznaczny, elementarnie, wywoływać

Namierz cel:

poniedziałek, 7 marca 2022

Temat 119: Odkrywasz kasetę z nagraniem w pokoju brata.



Odkrywasz kasetę z nagraniem w pokoju brata. Zaczyna się: "Jeśli to oglądasz, zabili mnie." Tylko że twój brat wciąż żyje, a ty szperałeś w jego rzeczach.


Kluczyki: zostać, życzenia, cholernie, niewdzięczny

[119] Secretville: Z rodziną najlepiej na zdjęciu ~Kaja Wika

  Hmm, chyba będzie nowa seria :)

[119] Novia: Who do you think you are? ~ Miachar

Zaczęło się od klątwy czyniącej z Lizzie narzeczoną diabła, kończy, kiedy ja dostrzegam jeszcze dla niej nadzieję. Dziękuję!

Swoją drogą nie, wcale nie napisałam tekstu, a dopiero dwa (trzy?) dni później dodałam do niego słowa kluczowe. Wcale.

Good luck, Mastema! Good luck, Lizzie! Hwaiting! <3

niedziela, 6 marca 2022

[119] YAKUZA: Bad blood ~ Wilczy

 Bardzo ciężko pisało mi się w tym tygodniu. I to wcale nie dlatego, że dwójka maluchów odciąga mnie od komputera (który WRESZCIE mogę położyć sobie na kolanach! <Człowiek uczy się doceniać małe rzeczy>) za dnia i w nocy. Pierwsze dni serwis informacyjny chodził u nas w tle bez przerwy, a tego poranka, gdy włączyłam tv i z ekranu uderzał pasek o ataku to nie zapomnę. Nie mogę uwierzyć, że tak blisko nas wybuchła wojna. Że dzieje się takie okrucieństwo. Patrzę na swoje dzieci i nie mogę powstrzymać łez. Nie mogłam się skupić na pisaniu. Ale tylko ono (i rodzina) jest w stanie utrzymać zdrowe zmysły. Dostarcza świata, w którym choć na chwilę można się schronić.


niedziela, 20 lutego 2022

Temat 118: Oddychając ciężko, powiedział do niej: "Znalazłem cię".



Oddychając ciężko, powiedział do niej: "Znalazłem cię."



Klucze: świadomy, piasek, liczyć, konsekwencje

[118] Wiersze: ślady na piasku ~ Kaja Wika

 A bo tak mi się zatęskniło za latem…

[118] Novia: Won't you come closer? ~ Miachar

  Od początku, gdy tylko wróciliśmy z piekielnych czeluści na Ziemię, musiałem liczyć się z tym, że Lizzie nie będzie czuła się dobrze. Żaden śmiertelnik by nie mógł, widząc, czym jest piekło i że nawet demony czeka okrutna kara, jeżeli tylko przyjdzie im na myśl przeciwstawić się rozkazom swojego pana. Dlatego musiałem poświęcić jej jeszcze więcej uwagi, co skłoniło mnie do zamieszkania w pełni w tej niewielkiej przestrzeni, którą wynajmowała od czasu swojej przeprowadzki na wybrzeże.

[118] YAKUZA: What you'd do to me tonight ~ Wilczy

 

niedziela, 23 stycznia 2022

Temat 116: Napisz historię jako sen

 Temat 116:

Napisz historię jako sen.
Klucze: zamieszkiwać, brudny, oko, świat

[116] Inspektor Gadżet ~Miachar

 

[116] Una furtiva lagrima ~Miachar

  Nie sądziłam, że zobaczę coś nowego i się nie pomyliłam — podejście do okna wystarczyło, bym widziała, że świat, choć trwa, to w formie, która świadczyła o coraz większej erozji. Budynki niszczały, ulice stawały się coraz bardziej dziurawe i nie do pokonania, latarnie raczej myślały o tym, by upaść niż dawać światło wieczorową porą. Do tego ludzie upodabniali się do cieni lub zombie, o których mówiło tyle filmów i dzieł literatury, nie zaś do osób, które cieszą się życiem.

niedziela, 9 stycznia 2022

Temat 115: Wyzwanie muzyczne: OneRepublic - Let's Hurt Tonight

 

OneRepublic - Let's Hurt Tonight



[115] Here and Now: Twinflames (cz.4) ~ Kaja Wika

 When, when we came home, worn to the bones

[115] I am singing by myself ~Miachar

  Bezpośrednia kontynuacja tekstu z wyzwania 114.

[115] Osobiste demony: Jeśli zburzysz ten mur ~ Aktina

Poprzedni rok był… dziwny i bardzo ubogi w pisanie. No i pojawiła się ta piosenka, przesłuchałam i od razu wiedziałam, co mi do niej pasuje. I chociaż trochę dziwnie mi z tematyką, to jednak bardzo dobrze mi się to pisało. Opowiadanie nie jest co prawda zredagowane tak, jak bym chciała, ale musiałabym go odłożyć na dłużej. Może wybaczycie.

[115] Droga bez końca: Ciężar ~ Wilczy

Poszarpane przejście do Miasta Dusz otwierało się, trzeszcząc, rwąc czasoprzesteń, by zaraz znów ją zszyć. Ikari przez jakiś czas stała przed nim bez ruchu, tylko pustynny wiatr szarpał długimi, splecionymi niedbale włosami. Opuszczone ramiona, zgarbione plecy, cała jej postawa świadczyła o jakimś zmęczeniu i tym, że nie ma ochoty nigdzie się ruszać.