Apel wojskowy:

Nowy temat (czas do 29.03): Lepiej mieć wroga, od którego dostaniesz w twarz, niż przyjaciela, który wbije ci nóż w plecy. Klucze: omen, dwuznaczny, elementarnie, wywoływać

Namierz cel:

niedziela, 20 października 2019

[32] Podemos volar sin tener alas ~ Miachar



MOŻEMY ODLECIEĆ NIE MAJĄC SKRZYDEŁ

Zmysłowo poruszasz się w tańcu
Działając na moje
Drewniane serce w czeluści

[32] Stranger: Y tú ganaste mi dolor ~ Miachar


            Poniższy tekst nie ma na celu obrazić czyichkolwiek uczuć czy zniszczyć pewne wyobrażenia. To po prostu efekt pomysłu, jaki nagle przyszedł mi do głowy, kiedy byłam niemalże załamana tym, że mam uniwersum, gdzie są kapitanowie, a nie mam żadnego księcia. Całość jest fikcją, drugi z bohaterów ma tylko część z faktów.
            Nie sądziłam, że będzie smutno. Chyba dociera do mnie, kto w tej historii ma się najgorzej.
            Z głośników brzmiało "Purple Rain".

[32] The Strange Academy: Nazywam się Channey ~ SadisticWriter


Trochę długa ta część TSA, ale dużo wyjaśnia, szczególnie na polu bohaterów.

niedziela, 13 października 2019

Temat 31: Warto było mnie złoscić? Po tym wszystkim?

Temat 31: Warto było mnie złościć? Po tym wszystkim? Bądź szczery.
Klucze: integracja, ekstrawaganckie, biegać, cyfra.

[31] Alianci Nocy: Jesień ćwierćwiecza ~SadisticWriter

Ta część AN jest takim krótkim opisem rozkmin, jakie miałam, kiedy 10 października rzeczywiście wybiło mi 25 jesieni. Spodziewałam się małego kryzysu, w końcu to już ćwierć wieku, ale odkryłam, że… totalnie nic się nie zmieniło. Poza tym to tylko liczby. I o tym właśnie jest ten tekst.

[31] Wilk ~ Człowiek Piszący


Wilk
Krzysztof Hałdys – Człowiek Piszący

[31] No estamos muy buenos ~ Miachar


            Po jego minie widać było, że nie jest zadowolony z cyfry, jaką widzi wpisaną w odpowiednie miejsce w ramce. Pewnie wynikało to z tego, iż jego oczy rejestrowały cyfrę, kiedy spodziewał się jak w poprzednich dniach zobaczyć liczbę i to co najmniej dwa razy większą. Starał się więc omijać wzrokiem powierzchnię, która tak go raziła, ale wówczas musiał patrzeć na nas, a to my sprawiliśmy, że nie był zbyt zadowolony. Cokolwiek robił, wszystko na ten moment przypominało mu o jego – naszej – porażce z wczorajszego dnia. A choć dzisiaj to było dzisiaj, a wczoraj to wczoraj, wiedziałam już z doświadczenia, że będzie go to mierzić jeszcze przez jakiś czas i pewnie odbije się na całym zespole. Trzeba będzie sięgnąć po śmieszkowy zestaw skryty w szafce w kuchni, może robienie z siebie klauna choć trochę poprawi innym humor.

[31] Stranger: Por que no todo es maravilloso ~ Miachar


            Dobrym duchem tej serii jest SadisticWriter. Tym razem dedykuję jej poniższe dzieło z podziękowaniem za pomysł - bo ja go w ogóle nie miałam - a także, jako że świętowała w tym tygodniu, składam jej kolejny raz (huehue) życzenia wszystkiego najlepszego! Dobrze wie, czego dokładnie życzę, miejmy więc nadzieję, że się spełni :) Salanghae, Sarenko! <3

[31] Jak się nazywam? ~ SadisticWriter

Marne te moje teksty ostatnio, a w takich chwilach zdechłości dobrze pisze się pseudo poetycki shit bez głębszej fabuły. Taki skrawek dosłownie z pogranicza, bo lubię psychologiczne nawiązania. Miało być chaotycznie, więc jest chaotycznie.

[31] Dziedzictwo Elissy - Powrót do domu ~ Kaja Wika




W ostatniej części pt. “Początek końca” nocne zmory zaprowadziły Elissę do części lasu, nad którym nie trzymał pieczy opiekuńczy czar jej podków. W ten sposób weszła do krainy snów. Nocnica była bliska wyssania życia z dziewczyny, ale pojawił się ktoś, kto odstraszył demony. 
Ta seria zawiera elementy mitologii słowiańskiej. Akcja dzieje się około 1260 roku.

niedziela, 6 października 2019

Temat 30: Poszła upolować potwora, a wróciła z synem.

Temat: Poszła upolować potwora, a wróciła z synem.


Klucze: powstać, spóźniony, głos, liście

[30] The Strange Academy: Nowa rzeczywistość ~ SadisticWriter


Chaotyczne to to takie i zdechłe. Ale Vrei z dedykacją dla Cleo!

[30] Osobiste demony: Strach ~ Aktina

Tekst łączy temat z poprzedniego tygodnia (czyli piosenkę wystawioną wyżej) i klucze z tego tygodnia. 2 w 1, bo przez sprawy towarzysko-redakcyjno-uczelniane w tamtym tygodniu tekst się nie pojawił. Ale za bardzo chciałam go skończyć i chociaż to krótka, trochę przegadana scenka, fajnie było ją napisać. I ogólnie napisać cokolwiek, bo ostatnio robię to o wiele za rzadko. A odnośnie samego tekstu. Bez znajomości poprzednich części może być trochę ciężko wszystko zrozumieć, ale jest to kolejna próba podejścia do tych bohaterów trochę bardziej na poważnie. Jestem coraz bliżej zaplanowania pełnej historii z nimi, co po tym tekście widać. Tylko od planów do wykonania daleka droga… 

[30] Ravens: Dwieście kilometrów na godzinę pod prąd ~ Rilnen

Dawno nie było. Stęskniłam się.


[30] Niedoceniony przeciwnik ~ Kaja Wika


Niedoceniony przeciwnik


            Ułożyła się na mokrej trawie. Gęsia skórka na jej gołym ramieniu wzmacniała uczucie chłodu. Gruba skórzana kurtka leżała tuż obok, gwarantując ciepło małej istocie. Wybawicielka leżałą bez ruchu, obejmując ramiemiem owienięte dziecko.

[30] Fear: The Thrill Of The Kill ~ Miachar


            Na grupach pisarskich jedna z postaci tego tekstu do tej pory się nie pojawiła, ale zrobiła to w pierwszym tekście o Strachu, jaki w ogóle napisałam. Jeśli ktoś chce wiedzieć, skąd się wzięła, to zapraszam tutaj ---> https://wszystkie-miniatury-cleo.blogspot.com/2016/05/jam-jest-strach.html .

[30] Just call me up... ~ Miachar


            Zamysł był taki, aby tekst pojawił się pod takim tytułem, bo ostatnio codzienie po kilkanaście (kilkadziesiąt? xD) razy słucham "True Colors" w wersji Anny Kendrick i Justina Timberlake'a oraz Hyungsika i Lee Sung Kyung, że musiałam to zrobić. Niespodziewałam się, że w moim życiu będzie osoba, która obecnie będzie potrzebowała właśnie kogoś, do kogo zawsze będzie mogła się odezwać, napisać, zadzwonić. To jej dedykuję poniższy tekst.
            Scena wyrwana z kontekstu, może kiedyś wrócę i wyjaśnię, o co w tym wszystkim chodzi.

[30] Jesień ~ Justyna W.


Zawijasy na końcach włosów dodawały szlakowi przestrzeni. Zakręty powodowały upał w koniuszkach palców. Tarcie o skórę. Raz mocniejsze, innym razem lżejsze żartowało sobie z wolności.

[30] OF: What do you want me to say? ~ Wilczy

W sumie to pierwszy tekst, w którym urządzam tak bohaterów i patrzę, co się dzieje :D Zawsze obstawiałam, że to nastąpi szybciej niż w ósmym miesiącu. Że będę oczekiwać od postaci podpowiedzi czy coś. A tu dopiero temat mnie popchnął w te strony. No i trudno. 

Znalezione obrazy dla zapytania cid highwind cigarette

niedziela, 29 września 2019