spoglądasz na mnie
jakbym była otchłanią
a przecież nie wciągnę cię
w siebie
przecież już wiesz
co się zaraz stanie
co powiem
co wymaluje się
na mojej twarzy
„przetnij tę nić łączącą nasze dwa życia”
to wisi nad nami
zdecydowanie zbyt długo
upajasz się moją klęską
moim niepowodzeniem
moim żalem do świata
sam wspiąłeś się na szczyt
z którego nie mam zamiaru
cię zrzucić
ale też do ciebie nie dołączę
tnij tę nić
jak ja tnę swoje żyły
świat potrzebuje bohaterów
herosów
zbawców
ja jestem tylko
niewielką mrówką
nie skłamię
że coś osiągnęłam
to ty masz medale
uznanie i szacunek
ja mam tylko
niespełnione marzenia
i miłość
która właśnie zginęła
tragicznie
tnij jak ja
ty nić
ja swoje żyły
Mocne! Czuć te słowa pod skórą. Czuć w tym energię, której nie da się odwrócić, cofnąć. Dużo ciemności. Bardzo głęboko tnie ten ten tekst. Trudno się odnieść w szczególe, ale emocjonalnie wali prosto między oczy.
OdpowiedzUsuń