Niejasne uczucie zagnieżdża mi się w głowie
Ale jakoś nie daje się uchwycić
Ukształtować tak
Bym była w stanie stwierdzić ich kształt
Nie umiem wyczarować nowych słów
By za ich pomocą spróbować oddać swój stan
Kiedy widzę cię po drugiej stronie fontanny
To takie dziwne
Nie sądziłam, że cię tu spotkam
Nie sądziłam, że jak inni mieszkańcy będziesz chciał
Zobaczyć tę część parku po rewitalizacji
Pamiętasz?
Jako dzieci bawiliśmy się tutaj,
Spędzając owocnie czas nad basenem z innymi
A dzieciństwo miało smak oranżady i topniejących lodów
Wskakiwaliśmy do wody
Uciekaliśmy od siebie
Patrzyliśmy za latającymi ważkami
I łapaliśmy nawzajem
Swoje spojrzenia
Nie mając pojęcia
Jaki będzie tego finał
Jak mam wypowiedzieć choć słowo
Kiedy nie wiem
Czy cokolwiek powinno paść z moich ust
Poza przeprosinami
I przyznaniem
Jak bardzo się myliłam
Chciałam chronić swoje serce
Które za bardzo zbliżyło się do twojego
Tylko tym samym skrzywdziłam ciebie
Nieskora przyjąć twojego wyznania
Z wysoko podniesioną głową
I zrozumieniem
Uciekłam
Schowałam się niczym struś
Choć ten przecież nie chowa głowy w piasek
Zamknęłam się we własnej bańce
Unikałam cię
Bo konfrontacja kosztowałaby mnie za wiele
I na co mi to przyszło
Skoro właśnie teraz jesteś w tym samym parku
Przy tym samym zbiorniku wodnym
Tylko po jego przeciwnej stronie?
Wiem
Że też mnie widzisz
I kiedy ja stoję jak wryta
Całkowicie zaskoczona
Skamieniała z lęku
I bolesnej nadziei
Ty ruszasz w moją stronę
Obserwuję cię
Jak jesteś coraz bliżej
Jak się uśmiechasz
Choć przecież poprzednim razem
Prawie doprowadziłam cię do łez
Łamiąc ci serce
– Cześć! –
Rzucasz radośnie
A ja nie wiem
Czy kiedykolwiek znajdę jeszcze słowa
Byś chciał mnie słyszeć
Patrzysz na mnie
A w tym wzroku kryje się wszystko to
Co wciąż kocham
Choć próbowałam nam wmówić
Że to już nieprawda
– Proszę
Daj mi jeszcze jedną szansę –
Łamie mi się głos
Kiedy staram się
Wydusić z siebie coś więcej
Niż tylko powietrze
W twoim spojrzeniu nie ma obaw
Lęku czy niechęci
Tylko miłość
Odpowiadasz mi silnym objęciem
Pocałunkiem złożonym pod uchem
Dwoma słowami
Których nie powtórzę
Jeszcze
Nie chcąc
By inni je słyszeli
Kiedy to właśnie ciebie kocham
Niech trwają tylko między nami
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz