ARSENAŁ

niedziela, 15 marca 2026

[208] Dnia jednego zachciało mi się ~ Miachar

  Kropki pominięte z pełną świadomością (poza jedną na końcu tego zdania). 


Dnia jednego zachciało mi się

wozić innych dla samej satysfakcji,

zachować honorowo wobec weteranów,

kombatantów, starców

Woziłem nawet tych, którzy nie tyle 

nie mogli przez zdrowie,

co nie chcieli, okazując tym samym

słabość do pierwszego z grzechów głównych


Dnia jednego zachciało mi się

okazać też serce młodemu człowiekowi,

co to samotnie stał na poboczu,

szukając okazji

albo do podwózki,

albo do skoku

Wziąłem go i nie pytałem,

„dokąd zmierzasz, człowiecze?”,

bo sam tego jeszcze nie wiedziałem


Dnia jednego zachciało mi się

być dobrym i w nagrodę dostałem

wybite zęby, sine oczy, złamane żebra

„Zgłoszę to!” – zagrzmiałem ostatnim zrywem 

odwagi, nim młodzian odjechał moim autem

„Nie uwierzą ci” – zaśmiał się –

Prawda ma w dupie to, co o niej sądzisz


Dnia jednego zachciało mi się

bycia dobrym

i skończyło tym, że był niezapomniany

– na zawsze zmienił mnie w nieczułego

kalekę 


3 komentarze:

  1. Och, ale dołująca puenta. Ale w sumie chyba w moim opowiadaniu doszłam do podobnego wniosku... Podoba mi się ta konstrukcja, historia jest smutna, ale oby jednak udało się odzyskać entuzjazm czynienia dobra, chyba potrzeba mi nadziei :D Podoba mi się, że poruszasz temat dobra/naiwności, szczerze wkurza mnie jak niektórzy mówią "Ja to jestem taka dobra, wszyscy mnie wykorzystują" i myli się dobroć z głupotą. Dzięki za ten tekst, który poruszył moje szare komórki do działania i zamierzam po nim być dobra, ale nie naiwna! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety tez mam takie doświetlania z bycia dobrym , moze nie dosłownie, ale morał czesto jest taki, ze nie bylo warto bo pomagając innym krzywdziła sie siebie.

    Od razu zrozumiałam i gdzieś mocno zabolał ten wiersz i mam ochote poklepać go po plecach i powiedzieć- następnym razem sie wstrzymaj z dobrym sercem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Alez niewdzieczny los. Duże poczucie niesprawiedliwości narasta we mnie po przeczytaniu. Takie sytuacje zawsze budzą mij bunt i gniew. Latwo znalezc tez cos wctym temacie z autopsji, dlatego podwojnie uderza. I takie to podle, gdy dostaje sie po dupie za dobre serce. I uczymy siw, ze niewarto. Takie to... smutne. Ale jak inaczej? Zamknąć serce czy pozostac naiwnym. Odpowiedz wydaje sie oczywista.

    OdpowiedzUsuń