Apel wojskowy:

Nowy temat (czas do 09.06): — To zły pomysł. — No cóż, te dobre skończyły się już dawno. Klucze: codziennie, nieszczęśliwy, wydobywać, rumień

Namierz cel:

niedziela, 21 grudnia 2025

Temat 203: — Idź do diabła.



— Idź do diabła.
— Miałbym zostawić cię tu całkiem samą?



klucze: dmuchać, fiolet, obudzony, poważnie

[203] Czerwone, zielone, niebieskie: but I need the answer ~ Miachar

   Dziękuję Wilczej 😊 za podsunięcie mi tej pary pod temat wyzwania, sama chyba bym ich pominęła. 

Mam jedno zasadnicze pytanie – romans prędzej czy później?

A orzechowe americano z saszetki z koreańskiego sklepu to moja tegoroczna największa miłość, jeżeli chodzi o nowe smaki.

[203] YAKUZA: It's real to me ~ Wilczy

 To przez to nieznośne gorącoSłońce miesza mu w głowie, sprawia, że ciężej mu się oddycha i tak szybko bije serce. A może to zawał? Zatrzymuje się raptownie, łapiąc za pierś. Nie pamięta, ile dokładnie ma lat, ale najmłodszy już nie jest, to jasne. Czeka kilkanaście pełnych grozy sekund, wsłuchując się w siebie i stojąc pośród tłumu, który delikatnie ociera się o niego niczym fala obmywająca skałę. Nie, to chyba nic poważnego. Nic nie piecze, nie boli. Czuje tylko ten przymus, żeby… Zawrócić. 

poniedziałek, 17 listopada 2025

Temat 201: — Naprawdę mi przykro… Mój palec drży, gdy pociągam za spust.



— Naprawdę mi przykro…
Mój palec drży, gdy pociągam za spust.



Klucze: czekać, niezdecydowany, mocno, tchórz

[201] She thanked him twice and said: "Good night" ~Wilczy

 Wraca do hotelu. Nie odpowiada na powitanie z recepcji, zbyt zajęta własnymi myślami. Idzie na autopilocie, zatrzymuje się dopiero przed swoimi drzwiami. Patrzy na nie, ściągając brwi. Nie. Nie ma co tego odwlekać, teraz trzeba działać szybko. Zawraca, mija kilka drzwi i zatrzymuje się przed tymi z numerem dwadzieścia. Czzuje, jak pocą się jej dłonie, ale teraz nie może dać po sobie poznać strachu. Wyciera je w spodnie i wsadza do kieszeni bluzy. Natrafia na coś, ściąga brwi, wyciągając paczkę papierosów. Nie należy do niej. Zabrała ją z domu w przypływie impulsu, po tym jak pół roku kurzyła się na szafce nocnej. Tam, gdzie ostatni raz rzucił ją Majima.  

[201] oneul bam sarangi pieona ~ Miachar

  Zabawne, że po napisaniu trzech tysięcy słów poniższego tekstu (co nadal nie było całością), do głowy przyszedł mi pomysł na prequel. Jak się trafi temat, a ja zdołam odwiedzić dwa miejsca w pewnym mieście, które przyszły do mnie jako inspiracja, liczcie na powrót Maeri 😉

A tytuł to wers mojej ukochanej piosenki – nie zliczę, ile razy odsłuchałam ją przez ostatni miesiąc, choć znam od dobrych trzech lat. 

niedziela, 19 października 2025

Temat 199: — To o tym marzyłeś?



— To o tym marzyłeś?
— Tak. Nie osądzaj mnie.
— Nie osądzam.
— A właśnie, że tak! To twoje osadzające spojrzenie!



Dialog należy umieścić w tekście. Zamiast/Oprócz niego, można umieścić w nim klucze: porządny, ciemno, szaleć, bandera

[199] bogo sipeosseo ~ Miachar

  W tygodniu 162 pojawił się tekst, w którym zaznaczyłam, że będzie kontynuacja, bo pasuje mi jedno wyrażenie. Ciąg dalszy właśnie następuje, enjoy. 

[199] YAKUZA PIRATE: Lightning in my veins ~ Wilczy

 Przechadza się po pokładzie nerwowym krokiem, splatając z tyłu ręce. Łypie na boki jednym okiem spod ściągniętych, ciemnych brwi, jakby liczył na to, że ktoś z załogi go sprowokuje i będzie mógł odreagować. Jest niezadowolony. Ten facet, Saejima, namieszał mu w głowie. A niemal wszystko już sobie ładnie tam ułożył. Świeży start, pusta kartka. Podoba mu się na morzu. Nie podoba, że są ludzie, którzy chętnie ściągnęliby go na ląd. Wrzucili w przeszłość, na myśl o której ogarnia go nieokreślony niepokój. Wrażenie, że ma sporo na sumieniu i nie warto do tego wracać. Nie musi tego rozpamiętywać. Ta myśl niesie ulgę. Wniosek, że utrata pamięci to w sumie… wybawienie. 

poniedziałek, 6 października 2025

Temat 198: piosenka



https://youtu.be/9r4WD60uM18?si=4ms6XHIbfV6W9DKb

[198] (spin-off) YAKUZA PIRATE: Blood ran through my veins ~ Wilczy

 Łypiesz na mnie złowrogo i coś mi się nie zgadza. Nie żebym nie znała tego twojego spojrzenia, nie wiedziała, co oznacza, ale tak dawno już nie patrzyłeś na mnie w ten sposób… Myślałam… Byłam pewna… Że mamy to za sobą. Że mi ufasz i już nigdy nie spojrzysz na mnie z tym wściekłym błyskiem w oku.  

niedziela, 5 października 2025

[198] Just a drop of water in an endless sea ~ Miachar

 Bad Omens & Corey Taylor podpasowali mi bardziej, choć na dobrą sprawę swoim zwyczajem napisałam tekst pod konkretny wers.

niedziela, 28 września 2025

niedziela, 21 września 2025

[197] żegnaj ~Miachar

 Nie chciałam go widzieć. Smutek, który ze sobą niespodziewanie sprowadził, rozprzestrzenił się w moim wnętrzu i sprawiał, że nawet oddychanie przychodziło mi z trudem. I to mimo, że szybko przejrzałam jego karty. Naiwnie grałam razem z nim, wiedząc, że przegrana przechyla się na moją szalę.

[197] (spin-off) YAKUZA PIRATE: Play with fire ~ Wilczy

Guess who's back :)

niedziela, 27 lipca 2025

Temat 196: Jadałem chleb sprytniejszy od ciebie.



Jadałem chleb sprytniejszy od ciebie.




A tu jeszcze podrzucam klucze: słonowodny, perliście, scyzoryk, pływać.

[196] Onyks (II) ~ Wilczy

 

Patrzę za tobą, jak miotasz się, idąc chodnikiem. Zaciśnięte pięści, szybki krok. Kręgosłup ci za to nie podziękuje. Wychylam się nieco, gdy wpadasz na kogoś idącego z naprzeciw, potrącasz go barkiem. Zataczasz się, a nieznajoma kobieta przytrzymuje cię za przedramię. Wyrywasz się i ją zwymyślasz. Wzdycham, kręcąc głową.

[196] nic do żałowamia ~ Miachar

  Ten dzień chyba wiedział, że ma być wyjątkowy dla pewnych osób, dlatego już od świtu witał słońcem, lekkim wiatrem i odczuwanym, ale nie dobijającym ciepłem. Podróż rodzinnym, siedmioosobowym samochodem przebiegała więc dość sprawnie, a mnie nawet nie brało znużenie za kierownicą, choć od dziecięcego szczebiotu mogła rozboleć głowa.

niedziela, 13 lipca 2025

Temat 195: — Mieliśmy się przestać widywać w ten sposób…



— Mieliśmy się przestać widywać w ten sposób…
— Porwałeś mnie, zjebie!



słowa klucze: letni, przejrzeć, rododendron, zdumiewająco

[195] Onyks ~ Wilczy

           Czerwony.  

Ten kolor mnie prześladuje. Wiąże się z czernią, z bielą. Z moim cholernym życiem. Wyziera z twoich oczu, brudzi nasze dłonie. Płynie w żyłach, płonie w pamięci, trawiąc wspomnienia. Ostrzega, wyrzuca z gry. Pęcznieje, osiada na niebie, zastrzega zachody. Zatrzymuje mnie, grozi. Ma zapach ognia i krwi. Zostawia na podniebieniu posmak popiołu. Kiedy wpatruję się w niebo zbyt długo, widzę wszędzie czerwone plamy. Migoczą jak łuski smoków. Kiedy patrzysz na mnie, jakby patrzył na mnie jeden z legend.  

Kałuża krwi rośnie, płytka, a jednak czuję, że się topię. 

To niepojęte, że nie oszalałam do tej pory.  

Wszystko ma kolor czerwony. 

[195] yeppeuda ~ Miachar

 Tym razem za inspirację mam słowa Jang Woo z ostatniego odcinka mojej ukochanej k-dramy, o których to jakoś dotychczas nie pisałam. I znowu jest romantycznie, chyba mi lato nieco kieruje wyobraźnię na jedne tory.

poniedziałek, 9 czerwca 2025

[193] It's not the devil ~ Wilczy

Bolesny czas u mnie i trochę się marwtię, jak będzie z moim pisaniem, bo od kilku dni nie umiem sklecić sensownego zdania. Ten tekst powstał zanim odszedł mój wilczy przyjaciel. 

Ciężko mi się pozbierać.

Temat 193: Ona jest jak szkło.



Ona jest jak szkło. Stłucz je, a ostatecznie to ty będziesz krwawił.

Klucze: niebezpieczne, samochód, chwalić, niskie.

[193] Czerwone, zielone, niebieskie: tomorrow's gonna hurt ~ Miachar

  Od czasu do czasu Kaveri ma nam coś do powiedzenia o swojej przeszłość.

niedziela, 25 maja 2025

Temat 192: Opisz rytuał.

Następnym zadaniem jest napisać tekst, w którym opiszecie jakiś rytuał ;) Jeśli ktoś woli zamiast tego umieścić w tekście słowa klucze, oto one: żarłoczny, hulajnoga, chybić, obco

[192] Don't you let them break your soul ~Wilczy

 Opiera głowę na jego ramieniu, wyciszona, wciąż raz po raz wzdychając. Zapach palonego tytoniu nie drażni jej zmysłów. Zasadniczo jej zmysły biorą sobie wolne od wszystkiego. W obecnej chwili mogłoby się walić i palić, a ona – jeśliby to zauważyła – skwitowałaby machnięciem dłoni. Vander rozładował napięcie w każdym cale jej ciała i musi upłynąć pewien czas, by znów mogło się skumulować. Póki co zamierza rozkoszować się tym nieznanym uczuciem błogiego spokoju. 

[192] ihaehalyeogo hajima ~ Miachar

 W tekście zawarto mądrości dr Ku Do-wona („Resident Playbook”, ep. 6). 

niedziela, 27 kwietnia 2025

Temat 190: Wolałbym, żeby mnie szlag trafił


Wolałbym, żeby mnie szlag trafił, wolałbym umrzeć będąc sobą, niż żyć jako ktoś, kim według ciebie powinienem być. 

Klucze: perfekcja, życzliwy,  prosić,  lew

Czas: dwa tygodnie 

Powodzenia

[190] Trzeci pomocnik: quatsch ~ Miachar

 Po poprzedniej części zdałam sobie sprawę, że w pierwszych tekstach sama przedstawiałam Gracie jako Grace. Ech, przyjmijmy, że od opowiadania, w którym Hae tłumaczy pochodzenie swojego imienia, jest ona dla nas wszystkich Gracie.

A ja sobie to wbiję do głowy.

[190] Wiersz: Wolałbym, żeby mnie szlag trafił ~ Kaja





Wolałbym, żeby mnie szlag trafił
Wolałbym umrzeć będąc sobą
Niżeli inny człowiek moim losem się bawił
Aby nie władał moja życiową mocą 

Nie chcę tutaj żyć jako ktoś inny 
Kim według ciebie powinienem być
Nie jestem tobie ani nikomu winny
Swoje sny nocą chcę śnić 

We własne podróże chcę się wybierać 
Zabierać ze sobą tylko co trzeba
Nie będę z marzeń siebie odzierać
Nie oddam nikomu mojego nieba 

Nie jestem pionkiem na szachownicy
Ani liściem porwanym przez wiatr
Nie skorupa leżącą w kostnicy
Nie czyimś odbiciem na tafli lustr










[190] All you need is your name ~ Wilczy

 – To nie tutaj. 

niedziela, 13 kwietnia 2025

[189] Rushmere - Mumford and sons

Wiosenne wyzwanie muzyczne: Rushmere - Mumford and sons





[189] bom, czyli wiosna ~ Miachar

 

Wiosna. Ta piękna wiosna, która u większości ludzi wzbudzała chęci do życia i działania.

Jakże ja jej nienawidziłem.

[189] HORDA: Tajemnica, którą jestem ~ Wilczy

          Kurz walk osiadł na ramionach, pokrywając je brudnobrązową warstwą. Twarz zdobiły zasychające krople krwi. W szeroko otwartych różnobarwnych oczach gościł szok. Usta otwierały się w niemym okrzyku zaskoczenia. Ból rozchodził się powoli, w paraliżujących zmysły skurczach. Przyłożone do rany dłonie nie mogły zatamować krwotoku, gdy górujący nad nią wojownik wyszarpnął włócznię, którą ją przebił. 

poniedziałek, 24 marca 2025

Temat 188: Żałujesz tego, co wtedy próbowałeś zrobić.

Żałujesz tego, co wtedy próbowałeś zrobić. Tak bardzo, że jesteś gotów zapłacić za to życiem. Przeprosić: nie. Ale umrzeć? Pewnie!


KLUCZE: wspinaczka, konieczny, podobnie, złożyć

niedziela, 23 marca 2025

[188] Blind Faith: a jeśli dzieli nas od przepaści krok ~Miachar

  Deiji i Profesor dziękują za każdą wspólnie spędzoną chwilę <3

[188] To ashes and blood ~ Wilczy

  

 

W tym samym czasie, niedaleko, za barem w Ostatniej Kropli, Vander strąca na podłogę drugi tego wieczoru kufel. Szkło rozbija się z trzaskiem pod jego nogami. Sevika ściąga brwi, przyglądając się temu znad swojej porcji piwa. Odsuwa od ust cygaretkę, wypuszczając wąską strużkę dymu. 

Diabeł się pcha za próg – oświadcza chrapliwym tonem, wstając, by sięgnąć za barek po miotłę. – Daj, ja to zrobię. – Wsuwa cygaretkę między zęby i odsuwa na bok Vandera, który zdaje się dziwnie rozkojarzony. – Co się z tobą dzisiaj dzieje? – pyta, a żar drga w rytm jej słów. 

– Ja… Nie wiem. – Vander drapie się po głowie, wzdrygając, gdy drzwi otwierają, się, wpuszczając do środka nowych klientów. – Mam… złe przeczucia. 

– Diabeł – powtarza Sevika, rozsiewając w powietrzu popiół. – Mówię ci, jakiś demon próbuje… 

niedziela, 9 marca 2025

[187] Napisz o bohaterze, który jest strategiem.

Napisz o bohaterze, który jest strategiem.



klucze: użalać, wydma, mieszany, niespodziewanie

[187] Fire burning out your soul ~ Wilczy

 

Dwa dni potem Wilczyca dotrzymuje słowa. Nikt nie wie, że od świtu czeka na Przełęczy Wyrzutków, czając się w jednym z zaułków, z którego ma dobry widok na wejście do starej fabryki. W niej czai się zło, które zamierza zinfiltrować. Zastanawia się, czy smarkula dotrzyma słowa, od niechcenia piłując paznokcie o szorstkie cegły.  

[187] Czerwone, zielone, niebieskie: dlaczego los aż tak okrutnie dręczy mnie? ~ Miachar

  Mały dodatek do serii, narratorem wyjątkowo Kaveri. Choć może jego perspektywa będzie pojawiać się częściej, czas pokaże. 

niedziela, 23 lutego 2025

[186] Inspiracja obrazem z okazji szóstej rocznicy W4R

 


[186] FINAL CRISIS: All this lust ~ Wilczy

W mój tekst ingerowały Walentynki, także będzie erotycznie :P



[186] między rzeczywistościami ~ Miachar

 Dotarcie na klif to była dla mnie mordęga. Raptem raz w miesiącu musiałam pokonywać tę drogę, przy każdym podejściu czułam się pokonana nie tylko przez wysokość, wiatr i coraz większe zimno, ile przez życie. Że też nakazano mi być, kim byłam, i urządzać te pielgrzymki, byle tylko trzymać dwie rzeczywistości w ryzach. Ile bym czasu nie spędziła na bieżni czy ćwicząc z ciężarami, moje ciało zdawało się zbyt słabe na podobne wędrówki.

[186] O związku pisarza z wyobraźnią ~Kaja

O związku pisarza z wyobraźnią 
Romansów pisano już wiele
W XVI, XIX bądź XXI wieku
Owe schadzki nie zawsze kończyło wesele
Jednak spłodziły one nieraz kreację 
I tak, każdy piszący miałby rację 
Mówiąc, że to dziecko z miłości 

wtorek, 11 lutego 2025

niedziela, 9 lutego 2025

Temat 185: – Nie powiesz mi, że zrobił to z dobroci serca!

 – Nie powiesz mi, że zrobił to z dobroci serca!

– W tej historii zastanawia mnie tylko to – jego spojrzenie staje się surowe – co z twoim sercem. Masz je jeszcze?

Klucze: zaniedbany, poezja, skrawać, delikatnie

[185] Blind Faith: el miedo que me das ~Miachar

 Wiedział, że oto zbliża się pora, gdy postawi na szali całe swoje życie i to dosłownie. O siebie ani trochę się nie bał, znał własne możliwości. O wiele bardziej przerażało go to, co czekało asystentkę. Deiji pod żadnym pozorem nie powinna poznać miejsca spotkania ani mu towarzyszyć. Ciężko będzie jej przemówić do rozumu, by się posłuchała, bo to…

niedziela, 26 stycznia 2025

Temat 184: Widziałeś to?



— Widziałeś to?
— Hm…
— Prawidłowa odpowiedź to: "Nie, nic nie widziałem". A teraz przyspiesz kroku.



Klucze: żyła, milczeć, kolorowy, Chleb

[184] The edge of danger ~ Wilczy

 

– No dobra. – Dziewczyna w widocznie lepszym nastroju uderza dłońmi o blat stołu. – Powiedzmy, że mi się ten plan podoba. Choć Eris mógłby mieć parę “ale”. – Zerka na śpiącego Finna, ściągając brwi. – Wiesz. Może to i kretyn, ale jest jego bratem. 

– Nie kłopocz się tym. Finn sobie poradzi. Ma dość szmalu, by przekupić połowę Zaun. I, wierz mi, jeśli nadarzy się okazja, by cię zdradzić, nie będzie miał skrupułów. A przecież byłaś dla Erisa... – nie kończy, zawieszając wzrok na twarzy Wilczycy.