Apel wojskowy:
Namierz cel:
niedziela, 27 kwietnia 2025
Temat 190: Wolałbym, żeby mnie szlag trafił
[190] Trzeci pomocnik: quatsch ~ Miachar
Po poprzedniej części zdałam sobie sprawę, że w pierwszych tekstach sama przedstawiałam Gracie jako Grace. Ech, przyjmijmy, że od opowiadania, w którym Hae tłumaczy pochodzenie swojego imienia, jest ona dla nas wszystkich Gracie.
A ja sobie to wbiję do głowy.
[190] Wiersz: Wolałbym, żeby mnie szlag trafił ~ Kaja
niedziela, 13 kwietnia 2025
[189] bom, czyli wiosna ~ Miachar
– 봄 –
Wiosna. Ta piękna wiosna, która u większości ludzi wzbudzała chęci do życia i działania.
Jakże ja jej nienawidziłem.
[189] HORDA: Tajemnica, którą jestem ~ Wilczy
Kurz walk osiadł na ramionach, pokrywając je brudnobrązową warstwą. Twarz zdobiły zasychające krople krwi. W szeroko otwartych różnobarwnych oczach gościł szok. Usta otwierały się w niemym okrzyku zaskoczenia. Ból rozchodził się powoli, w paraliżujących zmysły skurczach. Przyłożone do rany dłonie nie mogły zatamować krwotoku, gdy górujący nad nią wojownik wyszarpnął włócznię, którą ją przebił.
poniedziałek, 24 marca 2025
Temat 188: Żałujesz tego, co wtedy próbowałeś zrobić.
Żałujesz tego, co wtedy próbowałeś zrobić. Tak bardzo, że jesteś gotów zapłacić za to życiem. Przeprosić: nie. Ale umrzeć? Pewnie!
KLUCZE: wspinaczka, konieczny, podobnie, złożyć
niedziela, 23 marca 2025
[188] Blind Faith: a jeśli dzieli nas od przepaści krok ~Miachar
Deiji i Profesor dziękują za każdą wspólnie spędzoną chwilę <3
[188] To ashes and blood ~ Wilczy
W tym samym czasie, niedaleko, za barem w Ostatniej Kropli, Vander strąca na podłogę drugi tego wieczoru kufel. Szkło rozbija się z trzaskiem pod jego nogami. Sevika ściąga brwi, przyglądając się temu znad swojej porcji piwa. Odsuwa od ust cygaretkę, wypuszczając wąską strużkę dymu.
– Diabeł się pcha za próg – oświadcza chrapliwym tonem, wstając, by sięgnąć za barek po miotłę. – Daj, ja to zrobię. – Wsuwa cygaretkę między zęby i odsuwa na bok Vandera, który zdaje się dziwnie rozkojarzony. – Co się z tobą dzisiaj dzieje? – pyta, a żar drga w rytm jej słów.
– Ja… Nie wiem. – Vander drapie się po głowie, wzdrygając, gdy drzwi otwierają, się, wpuszczając do środka nowych klientów. – Mam… złe przeczucia.
– Diabeł – powtarza Sevika, rozsiewając w powietrzu popiół. – Mówię ci, jakiś demon próbuje…
niedziela, 9 marca 2025
[187] Napisz o bohaterze, który jest strategiem.
Napisz o bohaterze, który jest strategiem.
klucze: użalać, wydma, mieszany, niespodziewanie
[187] Fire burning out your soul ~ Wilczy
Dwa dni potem Wilczyca dotrzymuje słowa. Nikt nie wie, że od świtu czeka na Przełęczy Wyrzutków, czając się w jednym z zaułków, z którego ma dobry widok na wejście do starej fabryki. W niej czai się zło, które zamierza zinfiltrować. Zastanawia się, czy smarkula dotrzyma słowa, od niechcenia piłując paznokcie o szorstkie cegły.
[187] Czerwone, zielone, niebieskie: dlaczego los aż tak okrutnie dręczy mnie? ~ Miachar
Mały dodatek do serii, narratorem wyjątkowo Kaveri. Choć może jego perspektywa będzie pojawiać się częściej, czas pokaże.
niedziela, 23 lutego 2025
[186] FINAL CRISIS: All this lust ~ Wilczy
W mój tekst ingerowały Walentynki, także będzie erotycznie :P
[186] między rzeczywistościami ~ Miachar
Dotarcie na klif to była dla mnie mordęga. Raptem raz w miesiącu musiałam pokonywać tę drogę, przy każdym podejściu czułam się pokonana nie tylko przez wysokość, wiatr i coraz większe zimno, ile przez życie. Że też nakazano mi być, kim byłam, i urządzać te pielgrzymki, byle tylko trzymać dwie rzeczywistości w ryzach. Ile bym czasu nie spędziła na bieżni czy ćwicząc z ciężarami, moje ciało zdawało się zbyt słabe na podobne wędrówki.
[186] O związku pisarza z wyobraźnią ~Kaja
wtorek, 11 lutego 2025
[185] You waste your life ~ Wilczy
Violet zaciska dłoń na ramieniu koleżanki, pociągając ją za sobą.
niedziela, 9 lutego 2025
Temat 185: – Nie powiesz mi, że zrobił to z dobroci serca!
– Nie powiesz mi, że zrobił to z dobroci serca!
[185] Blind Faith: el miedo que me das ~Miachar
Wiedział, że oto zbliża się pora, gdy postawi na szali całe swoje życie i to dosłownie. O siebie ani trochę się nie bał, znał własne możliwości. O wiele bardziej przerażało go to, co czekało asystentkę. Deiji pod żadnym pozorem nie powinna poznać miejsca spotkania ani mu towarzyszyć. Ciężko będzie jej przemówić do rozumu, by się posłuchała, bo to…
