Temat 151:
Znam wszystkie twoje demony z imienia, moja miła. Jestem jedynym, który wie, kim naprawdę jesteś.
Klucze: tajemnica, litość, wolny, iluzoryczny
Wraz z marcem, który rozpoczął się cieplejszymi dniami, niż zapowiadały to prognozy pogody, ja sama zaczęłam wyraźnie odżywać. Miniona zima była dla mnie niesamowitym czasem, bo mogłam cieszyć się związkiem z Theo i być obdarowana jego miłością, ale to zaczątek zieleni w parkach, na drzewach i skwerach sprawiał, że uśmiechałam się także do nieznajomych osób. Moje myśli płynęły spokojniej, inaczej też pochodziłam do pewnych spraw i sumiennie wykonywałam swoje obowiązki.
Nie zaniedbywałam przy tym Księgarni myśli, wręcz zaczęłam pisać więcej tekstów, by mieć ich zapas, dzięki czemu utrzymanie poziomu dwóch nowości na blogu miesięcznie stało się rutyną. To napawało mnie dumą, a przy tym w dalszym ciągu pozwalało dzielić się tymi przemyśleniami, dla których brakowało miejsca w rubryce gazety – Kącik myśli morza był stworzony pod innego odbiorcę i ściśle monitorowany, to na własnym blogu mogłam pozwolić sobie płynąć z uczuciami i tym, co się aktualnie dzieje.
Nie wiem, co mi odjebało z tym drugim tekstem. Jeszcze inna piosenka mi się przyplątała, ludzie. Także taki cross song. No i... Nie planowałam tego.
Troszkę naciągnięte do tematu, ale zainspirowałam się fragmentem “To escape it all”.
Przechadzając się podczas bezsennej nocy, nie sądziłam, że spotkam jakąkolwiek inną żywą duszę. To dlatego byłam zdziwiona, kiedy zmierzając przez przejście dla pieszych, zauważyłam znajomą – jak mi się w pierwszym odruchu wydawało – postać. Przez chwilę myślałam, że tylko mi się przewidziało, że to tylko ktoś znajomy. Moje spojrzenie utkwione w plecach postaci musiało być namacalne, bo nagle człowiek ten odwrócił się, a ja miałam pewność, że to ktoś, kto nie jest mi obcy.
Popołudnie zaczęło robić się późne, a mimo to wciąż musiałam tkwić w sali konferencyjnej i tłumaczyć niezbyt pojętym głowom, dlaczego produkt stworzony przez mój zespół zasługuje na to, by w najbliższym czasie wprowadzić go na rynek. Pierwsze badania wśród ochotników zgłoszonych przez uczelnie z okręgu pokazały, że przyda się on nie tylko studentom, ale także ich wykładowcom czy rodzicom, a nawet młodszemu rodzeństwu. Zadanie to nie było dla mnie żadną nowością, niemniej czułam pewnego rodzaju zdenerwowanie.
Jesteś dużo bardziej zagubiona, niż ci się wydaje.
Zachowaj swoje “przepraszam” na inną okazję. Nie powinno się przepraszać za to, że zrobiło się coś, co konieczne, nawet jeśli ktoś uważa inaczej. Nawet jeśli ja tak uważam.
Między lutym a kwietniem pisałam na swój Wattpad zbiór „Kiedy pogoda jest ładna” dla uczczenia mojego ukochanego koreańskiego serialu (minęły trzy lata od premiery) i dla dwóch tekstów powołałam do życia Luke’a i Bena. Obcując z nimi, zamarzyło mi się stworzenie dla nich serii. Oto są w „Nado” (나도 ; kor. ja też) i będą pojawiać się, kiedy podpasuje temat.
Ostrzeżenie – seria ta będzie miała w sobie elementy boys love, więc jeżeli komuś to nie odpowiada, może te teksty omijać.